[ Pobierz całość w formacie PDF ]

recepcji o samochód z kierowcą - wyjaśnił Marcus
Po dziesięciu minutach ruszyli do wyjścia. Droga wiła się wzdłuż
rzeki. Po obu stronach jezdni wznosiły się luksusowe wille, a sama
przystań okazała się niewielkim portem z eleganckimi jachtami. W
restauracjach z widokiem na morze pełno było eleganckich i niewątpliwie
bogatych gości.
Już po kilku sekundach od opuszczenia samochodu, Lucy zobaczyła
co najmniej pół tuzina sław show-biznesu.
44
RS
- Podobno serwują tutaj rewelacyjne dania z ryb - zauważył Marcus.
- Wiem, że przepadasz za rybami, więc to miejsce powinno przypaść ci do
gustu.
- Niewątpliwie - przytaknęła Lucy i stłumiła ziewnięcie.
- Zpiąca?
- Niespecjalnie. Chyba opadłam z sił po kąpieli - odparła.
Marcus zarezerwował stolik z widokiem na przystań. Na dodatek nie
mylił się co do jedzenia. Lucy momentalnie ożywiła się na widok
smażonych eskalopków z azjatycką sałatką na ciepło w stylu fusion.
Zwróciła uwagę, że Marcus zamówił gruby stek z tuńczyka.
- Jeszcze odrobinę wina?
Stanowczo pokręciła głową. Kończyła już drugą lampkę i była
przyjemnie odprężona. Nie potrzebowała i nie chciała więcej.
Także Marcus uraczył się dwoma kieliszkami, lecz w
przeciwieństwie do towarzyszki, nie skinął głową, kiedy kelner
zaproponował kawę.
- Espresso? - zdziwił się, gdy Lucy złożyła zamówienie. - Nie
zaśniesz.
- Jeszcze się przekonasz - oświadczyła przewrotnie i natychmiast
oblała się rumieńcem. Na miłość boską, Marcus pomyśli, że składa mu
jakieś dziwne propozycje. - O której jutro spotykamy się z Beatrice? -
spytała pośpiesznie, aby zmienić temat.
- Rano do mnie zadzwoni, aby potwierdzić spotkanie - odparł
Marcus i zerknął na zegarek. - Nie chcę cię poganiać, ale lada moment
powinien się zjawić nasz samochód.
45
RS
Na szczęście szybko podano kawę, którą Lucy łapczywie wypiła.
Gdy rozkoszowała się jej aromatem i smakiem, Marcus przywołał kelnera
i uiścił rachunek.
Po powrocie do apartamentu, Lucy zrzuciła sandałki i sennie
ziewnęła. Nie czuła się na siłach ponownie wchodzić do kąpieli, więc
postanowiła zadowolić się prysznicem. Natłok zdarzeń ostatnich godzin
powinien wzbudzić jej niepokój, lecz była niesłychanie odprężona - do
tego stopnia, że przy paru okazjach wybuchnęła śmiechem. Marcus
dowiódł, że jest zaskakująco dobrym rozmówcą i ciekawym kompanem,
więc żałowała, że wieczór tak szybko dobiegł końca. Rzecz jasna,
najchętniej zakończyłaby go w ramionach partnera.
Pośpiesznie się rozebrała, narzuciła na siebie szlafrok, złożyła
ubranie i przeszła do łazienki.
Właśnie wycierała się po prysznicu, kiedy ktoś zapukał do okna,
które wychodziło na taras. Na zewnątrz stał Marcus i machał do niej, by
wyszła. Podobnie jak ona, miał na sobie hotelowy szlafrok - Lucy sięgał
on za kostki, Marcusowi z trudem zasłaniał kolana. Dziewczyna z
przyjemnością wbiła wzrok w nagie, zgrabne łydki mężczyzny.
Z trudem zapanowała na emocjami i podeszła do drzwi, aby je
otworzyć. Cały czas starannie przytrzymywała szlafrok, żeby się
przypadkiem nie rozchylił. Dotąd nie wychodziła na zewnątrz i z
satysfakcją zorientowała się, że dzieli z Marcusem taras, ciągnący się na
całej długości apartamentów.
- Marcusie, właśnie szłam spać! - jęknęła. Puścił jej protest mimo
uszu i wziął za rękę.
46
RS
- Chodz - rozkazał. - Musisz na coś zerknąć. Z tymi słowami
pociągnął ją ku kamiennej balustradzie, okalającej taras.
- Na co mam zerkać? - spytała i nagle znieruchomiała. - Och... -
westchnęła oszołomiona, widząc eksplozję szkarłatnych sztucznych ogni,
wystrzelonych z tarasu jednej willi.
- Fajerwerki - wyszeptała.
- Przypomniało mi się, jak bardzo je lubisz - wyjaśnił Marcus z
uśmiechem.
- Są jak zaczarowane - wyznała cicho.
- Ktoś musi mieć powody do świętowania. Marcus pomyślał, że też
chciałby uczcić znajomość z Lucy. Wolałby jednak świętować w sposób
bardziej osobisty.
- Och, Marcusie... - Bez zastanowienia, odwróciła się do niego. Był
tak blisko. Odurzająco blisko... Nie miała pojęcia, że tak bardzo go
pragnie. - Muszę wrócić do siebie.
Tak bardzo się śpieszyła, że nie zwróciła uwagi, iż Marcus wszedł za [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • typografia.opx.pl