[ Pobierz całość w formacie PDF ]

stopą białego człowieka? A jednak spełniły się jego najgorętsze pragnienia! Był łowcą
dzikich zwierząt, poznawał zwyczaje różnych ludów, z jego zdaniem liczyli się wytrawni
geografowie i etnografowie.
Jako chłopiec sądził, że dalekie podróże po nieznanych krajach stanowią pasmo
pasjonujących przygód. Nie zdawał sobie wtedy sprawy, że sławni odkrywcy narażali swe
życie przede wszystkim dla poszerzenia wiadomości o świecie i jego mieszkańcach. Teraz
wszakże Tomek już znał gorzki smak wielkiej przygody... Pełen obaw oczekiwał ojca, z
którym miał wyruszyć na ratunek przyjaciołom. Tak więc, choć urokliwy gwiazdozbiór
uzmysławiał mu spełnienie chłopięcych marzeń, nurtował go dręczący niepokój.
Tomek siedział na ławeczce hotelowego patio57. Pośrodku czworokątnego
wewnętrznego dziedzińca, obramowanego oficynami frontowego budynku, cicho szumiała
mała fontanna. Był już pózny wieczór, lecz troski spędzały sen z powiek młodego
mężczyzny. Jego dwaj starsi przyjaciele i towarzysze łowieckich wypraw znajdowali się w
groznych opałach. Tomek tak by chciał lotem ptaka pospieszyć im z pomocą, a tymczasem
musiał bezczynnie czekać na ojca, który miał przywiezć pieniądze na wyposażenie wyprawy.
Zamyślony nawet nie spostrzegł żony wymykającej się z hotelu na patio. Sally przysiadła na
ławce obok Tomka, przytuliła się do-niego i cicho zagadnęła:
- Czy duchy hiszpańskich konkwistadorów przyprawiają cię o bezsenność, Tommy?
Tomek otrząsnął się z zadumy. Spojrzał na żonę, uśmiechnął się do niej. Wyglądała
uroczo w zarzuconej na głowę, na wzór limeńskich elegantek, czarnej mancie, czyli szalu.
- Nie byłoby w tym nic dziwnego - odparł po chwili. - Miasto Królów58, w którym się
57
Lima - stolica dawnego wicekrólestwa Peru, a potem republiki, została założona w 1 535 r. przez
konkwistadorów Pizarra, którzy wówczas nazywali ją Ciudad de los Reyes (Miasto Królów), ponieważ miejsce
pod budowę miasta wybrano w dniu 6 stycznia, w święto Trzech Króli.
58
Francisco Pizarro urodził się około 1 475 r. w Estremadurze - historycznej krainie Hiszpanii, został
zamordowany w Limie w 1 541 r. Jako chłopiec był świniopasem, pózniej został żołnierzem, walczył na Haiti i
Kubie, uczestniczył w wyprawie do Panamy, wraz z Balboą przeszedł przesmyk Darien, gdzie usłyszał o
bogatym państwie Inków obfitującym w złoto. Po dwóch wyprawach dla rozeznania terenu, w 1 529 r. otrzymał
znajdujemy, prawie cztery wieki temu zbudował osławiony Pizarro59.
- Właśnie jego miałam na myśli wspominając o duchach hiszpańskich
konkwistadorów. Dzisiaj przed południem byłyśmy z Natką w katedrze 60na Plaża de Armas,
której budowę zapoczątkował Pizarro. W niej też u stóp ołtarza oglądałyśmy jego grobowiec
między grobami arcybiskupów limeńskich. Wśród znakomitych obrazów zdobiących katedrę
zachwyciło nas wspaniałe dzieło Murilla. %7łartowałam jednak, wspominając duchy
Hiszpanów. Wiem dobrze, co cię gnębi! Nie dręcz się tak bardzo. Ojciec zjawi się lada dzień!
- Oby tylko już nie było za pózno! - powiedział Tomek ciężko wzdychając. - Wczoraj
nadeszły złe wiadomości. W Montanii wybuchły poważne niepokoje.
- Od kogo to usłyszałeś?! - żywo zapytała Sally.
- Wczoraj złożyłem wizytę prefektowi departamentu61. On mnie właśnie o tym
poinformował. Prosił o dyskrecję do czasu potwierdzenia się wieści o rebelii Kampów.
obawiam się, że wiadomość jest prawdziwa. Pan Smuga przecież ostrzegał, że Kampowie
przygotowują powstanie.
- Tommy, to naprawdę bardzo zła wiadomość! Dlaczego dopiero teraz o tym
mówisz?!
- Nie chciałem was martwić przedwcześnie. Jeżeli rebelia już wybuchła, to co się stało
z panem Smugą i Tadkiem?! Skóra mi cierpnie na grzbiecie, gdy myślę o tym!
- Wszyscy się o nich martwimy! - poważnie powiedziała Sally. - Sytuacja się
komplikuje, ale mimo to zaniechanie wyprawy nie wchodzi w rachubę!
- Oczywiście! O tym nawet nie może być mowy! - impulsywnie potwierdził Tomek. -
Bez względu na przeszkody powinniśmy się stawić w ustalonym z panem Smugą terminie na
pograniczu boliwijsko-brazylijskim. Jeżeli Kampowie już rozpoczęli wojnę, to musimy
zmienić trasę wyprawy.
w Hiszpanii od cesarza Karola V nominację na gubernatora Peru. W styczniu 1 531 r. Pizarro wyruszył z Panamy
z 3 statkami, 1 80 ludzmi i 37 końmi na podbój Peru. Pod względem zuchwałości było to bezprecedensowe
przedsięwzięcie. Spory dynastyczne między Atahualpą i jego starszym bratem, którego pozbawił tronu,
przyczyniły się do sukcesu Pizarra. Podstępnie uwięził Atahualpę, wymusił okup za niego, a następnie stracił
władcę. Wzmocniony przez Diega de Almagro wkroczył do Cuzco, stolicy Peru, i wkrótce zdobył całe państwo
Inków. Założył nową, hiszpańską stolicę - Limę. Niebawem jednak doszło do walki Pizarra ze zbuntowanym
Almagrem, którego pokonał i pozbawił życia, lecz w krótkim czasie sam również został zamordowany przez
przyjaciół Almagra. Pizarro jako pierwszy opłynął północno-zachodnie brzegi Ameryki Południowej i odkrył
znaczną część obszaru Andów. Podstępny, chciwy, wiarołomny i mściwy, był typowym konkwistadorem, który
z prostego żołnierza stał się zdobywcą nowych krajów i grabarzem podbitych ludów.
59
Kamień węgielny pod budowę katedry położył Pizarro w 1 535 r., lecz ze względu na trzęsienia ziemi
częściowo ją rujnujące, zakończono budowę dopiero w 1 625 roku.
60
Peru dzieli się administracyjnie na 23 departamenty i jedną prowincję wydzieloną - Callao. Na czele
departamentów stoją prefekci.
61
Wyróżnia się dwie główne strefy sejsmiczne Ziemi: okołopacyficzną (obejmującą Andy, Amerykę Zrodkową
z Antylami, zachodnie pasma Gór Skalistych, Aleuty, Kamczatkę, Wyspy Kurylskie, Wyspy Japońskie, Filipiny,
- Tommy, kochany! Wiem przecież, że ty na wszystko znajdziesz radę!
Tomek rozchmurzył się - ufność i pochlebstwa rezolutnej Sally zawsze sprawiały mu
przyjemność. Przygarnął żonę ramieniem i szepnął:
- Oby tylko ojciec przybył jak najprędzej!
- Na pewno lada dzień zjawi się w Limie! Jestem także pewna, że Tadek i pan
Smuga... - zaczęła Sally i nagle umilkła.
W ciszę nocną wdarło się głuche, podziemne dudnienie, potem ziemia drgnęła w
posadach, jak człowiek nawiedzony nagłym paroksyzmem dreszczy. Rozległ się dzwięk
tłuczonych szyb. Ptaki zakwiliły w krzewach, w całej okolicy psy zaczęły szczekać i wyć
wyczuwając niebezpieczeństwo. Mieszkańcy Limy brutalnie wyrwani ze snu wylęgali na
ulice na pół ubrani lub w nocnych koszulach. Okrzyki i nawoływania rozbrzmiewały wokoło.
Ponure dzwięki bijących na trwogę dzwonów kościelnych potęgowały nastrój grozy.
Goście hotelowi wybiegli na patio.
- Sally! Tomek! - rozległo się wołanie Nataszy.
- Tutaj jesteśmy! - odkrzyknęła Sally.
Po chwili Natasza i Zbyszek dołączyli do młodych Wilmowskich.
- Zbudziło nas kołysanie łóżka! Usłyszeliśmy rozgardiasz na ulicy, bicie dzwonów,
bieganinę na korytarzu, pospieszyliśmy więc do was, a tu pokój pusty! Zaczęliśmy szukać! -
mówił Zbyszek Karski jeszcze zapinając koszulę.
- Tommy nie mógł zasnąć. Siedzieliśmy na świeżym powietrzu, przyjemnie było po
upalnym dniu - wyjaśniła Sally.
- To dlatego jesteście całkowicie ubrani - domyśliła się Natasza.
- Trzęsienie nie było zbyt silne, ale dzwony spowodowały panikę - wtrącił Zbyszek.
- Alarm i panika są tutaj zupełnie zrozumiałe - powiedział Tomek.
- Lima leży przecież w okołopacyficznej strefie sejsmicznej62, w której występuje
większość wszystkich trzęsień ziemi, i to nieraz bardzo silnych. Lima przeżywa co roku kilka [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • typografia.opx.pl